Robótkowe podsumowanie roku 2015 – top 10

W roku 2015 ostatecznie ukończyłam 18 projektów dzianinowych, 5 tkackich oraz 33 ręcznie przędzione włóczki. Oto moi ulubieńcy roku 2015.

Zanim przejdę do konkretów jeszcze odrobina statystyk i podsumowań, które uwielbiam 🙂 Rok 2015 minął mi pod znakiem szali, szalików i chust – na liście mam ich aż 10, kolejną kategorią są czapki, których wykonałam 9 (5 z nich to wielkanocne czapeczki na jajka, więc nie całkiem się to liczy). Najbardziej smuci mnie, że w 2015 roku udało mi się skończyć tylko 3 ubrania – sweter dla Mojego Mężczyzny, pasiasty sweter z dwóch motków oraz top Alicante. Wbrew zapowiedziom nie zrobiłam też ani jednych skarpetek 🙂

Dla zwiększenia dramatycznego efektu rozpocznę wyliczankę moich faworytów od końca:

Miejsce 10 na mojej liście 2015 – etui na Kindle
Etui używam bardzo często, bardzo je lubię, a jego dodatkową zaletą jest fakt, że włóczka z którego jest zrobiona to także moje dzieło powstałe z resztek po innym projekcie. Jestem bardzo zadowolona z jego wykończenia ponieważ wykorzystałam skarpetkowe nabieranie oczek, a zakończyłam je podłożeniem i zamykaniem oczek na 3 drutach, więc obyło się zupełnie bez szycia. Mała rzecz, a ile nietypowych technik 🙂

top10 2015Miejsce 9 na mojej liście 2015 – Pumpkin & Lagoon
Włóczka powstała z czesanki ufarbowanej przez facebookową koleżankę Agnieszkę w ramach małej wymianki. Najbardziej lubię w niej nietypowe ułożenie kolorów! Włóczka przędziona była z dwóch połówek czesanki na dwóch szpulach i potem łączona w dubla. Efektem są powtarzające się na początku i końcu pasy kolorów oraz ogólny chaos w środku, ponieważ w pewnym momencie nastąpiło rozzsynchronizowanie układu, który jednak na końcu znów się synchronizuje. Aby to pokazać zdecydowałam się wykorzystać tę włóczkę do utkania szalika, który będzie w stanie świetnie zaprezentować ten efekt.

top9 2015Miejsce 8 na mojej liście 2015 – Neon
Kolejna włóczka, tym razem farbowana przez inną zdolną internetową koleżankę – Danusię. Uwielbiam ten kolor i już kombinuję co by tu z nią zrobić w Nowym Roku. Wygląda na to, że skończy jako chusta 🙂

top8 2015Miejsce 7 na mojej liście 2015 – Pasiak
Sweter z dwóch motków włóczki, zrobiony w tydzień to fajna sprawa, nie? Byłam bardzo zadowolona z tego projektu, ale okazało się, że wybrana włóczka mimo mnóstwa uroku jak na mój gust ma za dużo gryzącej wełny i nie mogę go nosić. W 2016 roku zamarzam powtórzyć ten projekt z czegoś bardziej delikatnego i przygotować wzór do publikacji.

sweter 5:52Miejsce 6 na mojej liście 2015 – Nimfa
Długo szukałam wzoru, który będzie w stanie zaprezentować urok ręcznie farbowanej włóczki Dream Team, którą kupiłam kiedyś w e-dziewiarce. Podczas dziergania każde oczko miało inny kolor, istne szaleństwo! Chusta z rzędami skróconymi sprawdziła się idealnie. Szkoda, że noszę ją tak rzadko – mam nadzieję, że dorobienie pod koniec roku pasującej czapki nieco pomoże 🙂

top7 2015Miejsce 5 na mojej liście 2015 – tkany szal świąteczny
Strasznie żałuję, że zdjęcia nie są w stanie oddać piękna tego szala – jest naprawdę niesamowity! Dla mnie ważne jest jednak w nim coś innego – to projekt, który przekonał mnie do tkania. Kolor jest całkiem nie mój, bo nie lubię różu, ale struktura i lśnienie koloru (użyłam bardzo zbliżonych odcieni osnowy i właściwie nie widać, że szal jest pasiasty) powodują, że szalik jest naprawdę jedyny w swoim rodzaju!

trzeciMiejsce 4 na mojej liście 2015 – Deep wood
Włóczka moja od początku do końca – własne farbowanie i przędzenie. Ogólnie bardzo dużo pracy, bo finalnie jest potrójna i naprawdę cienka, taka na druty 4 mm. Nie mogę się napatrzeć na te przejścia kolorystyczne! Miałam już podejście do jej przerobienia, ale okazało się, że jest jej za mało. Teraz muszę wykombinować więc coś innego 🙂

top4 2015Miejsce 3 na mojej liście 2015 – chusta Filigran
Z pewnością będzie to jeden z wzorów, które opublikuję w 2016 roku – chusta dla mnie jest przede wszystkim doskonałym połączeniem dzianiny wykonanej na drutach i szydełku. Jest bardzo delikatna i ażurowa, a odrobinę zmieniony względem standardu kształt powoduję, że bardzo dobrze się układa. Na dodatek mimo swojej wielkości do jej wykonania zużyłam tylko jeden motek włóczki!

IMGP3550aMiejsce 2 na mojej liście 2015 – Star Wars Double knitting
Najbardziej epicki tegoroczny projekt – prezent dla Mojego Mężczyzny, który kocha Gwiezdne Wojny. W sumie szal ma ponad 2 metry długości, waży około 400 gram i zajął mi 2 miesiące intensywnego dziergania. Ale nareszcie jest! A ja nauczyłam się interesującej techniki, z której na pewno jeszcze skorzystam w przyszłości. Więcej o przygodach z nim związanych napisałam w podlinkowanym powyżej poście na jego temat przy okazji porządnej sesji, bo pod koniec roku już nie było na to czasu. Nie ląduje na miejscu pierwszym tylko dlatego, że kosztował mnie za dużo nerwów i energii, zajął mnóstwo czasu i okazał się znacznie większym wyzwaniem niż się spodziewałam.

top2 2015Mój ulubiony projekt w 2015 roku – pierwszy tkany szal
Ku mojemu zaskoczeniu to właśnie zupełnie nieperfekcyjny i właściwie niewyróżniający się niczym projekt wylądował na miejscu pierwszym – powstawał z przygodami o czym już wspomniałam na blogu, właściwie jest w kolorze, który już od dawna nie jest na szczycie mojej listy, na dodatek okazał się odrobinę za krótki, by używało się go naprawdę wygodnie. Ale naprawdę go uwielbiam, bardzo często noszę, chociaż do niczego mi nie pasuje, a największa jego wada, czyli nierówne brzegi stała się zaletą, powodem do dumy i elementem rozpoznawczym 🙂 Na dodatek jest nieprawdopodobnie ciepły – za każdym razem mnie to zaskakuje!

IMGP3570aNowy Rok witam z mnóstwem rozpoczętych robótek, (jak udało mi się policzyć jest to 11 sztuk dzianin i 1 projekt szyciowy), sporą dawką noworocznych postanowień oraz planem kolejnego całorocznego wyzwania 🙂 Trzymajcie rękę na pulsie, bo będzie naprawdę zaskakująco i ambitnie!

Może spodoba ci się jeszcze...

6 komentarzy

  1. Niesamowite projekty. Sweter (miejsce 7) ma niesamowity kolor, ale najbardziej oszałamiający jest prezent dla chłopaka (męża?) – naprawdę, widać że musiałaś na niego przeznaczyć mnóstwo czasu, ale efekt jest po prostu fantastyczny 🙂

    1. Pasiasty sweter fajnie się dziergało i chciałabym powtórzyć ten wzór, tylko z wykorzystaniem lepszej włóczki.
      Szal Star Wars był natomiast ogólnym koszmarem – łączy bardzo wiele nieprzyjemnych elementów pracy, ale czeka go wkrótce sesja i osobny artykuł na blogu, więc teraz powiem tylko, że zajął mi mnóstwo czasu i energii, jednak warto było się męczyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *