Star Wars Double Knitting

Najbardziej niesamowity projekt w mojej dziewiarskiej historii nareszcie doczekał się porządnej sesji, a ja przy okazji postanowiłam opowiedzieć Wam trochę o jego powstawaniu…

Zaczęło się od żartu na Facebooku i luźno rzuconej uwagi, że warto byłoby zrobić coś specjalnego na premierę kolejnej części Gwiezdnych Wojen – było to 21. października. Wtedy nawet nie podejrzewałam, że taki poboczny projekt przy okazji stanie się moim głównym zajęciem przez następne 2,5 miesiąca!

Spośród 10 rozpatrywanych wzorów padło na szal z wrabianym wzorem, bo Mój Mężczyzna ma tylko jeden szalik – pierwszą rzecz, którą zrobiłam na drutach w roku 2009, więc nowy już by się przydał, a taki z Gwiezdnymi Wojnami będzie odpowiednio epicki. Wzór sugerował wykorzystanie techniki double knitting, więc nieświadoma pętli, którą właśnie zakładam sobie na szyję, stwierdziłam, że oto nadarza się idealna okazja, żeby się jej nauczyć.

black and whiteCzym jest double knitting?
To technika tworzenia dwustronnego żakardu, w którym jedna strona dzianiny jest negatywem drugiej, zatem mój szal z jednej strony ma biały wzór na czarnym tle, a z drugiej czarny na białym tle. Obie strony robi się jednocześnie, a miejsca wrabiania wzoru powodują, że materiał jest zczepiony ze sobą i nie stanowi dwóch osobnych płaszczyzn, podstawowym elementem dzianiny jest para oczek, z których każde należy do jednej lub drugiej strony wzoru. Do double knitting wykorzystuje się standardowe wzory żakardowe, jednak zamiast pojedynczych oczek wszędzie pracujemy parami. Efektem ubocznym techniki jest brak lewej strony (szaliki czy jakikolwiek inny przedmiot ma dwie strony prawe, a miejsca przeciągania włóczki schowane są wewnątrz miedzy nimi), poza tym podwójna grubość i większa odporność na wiatr i deszcz.

IMGP4009bCo myślę o double knitting?
Przykrym odkryciem okazał się fakt, że w tej technice przerabia się tam przez cały czas 1 oczko prawe i 1 oczko lewe, co powoduje, że jest ogromnie czasochłonna. Do tego trzeba bardzo uważać przy wrabianiu wzoru, bo prucie takiej robótki to koszmar, a nitki dwóch kolorów lubią się plątać i skręcać. Ileż się przy nim naklęłam, ile razy miałam ochotę go wyrzucić przez okno! Z drugiej jednak strony to technika naprawdę niezwykła, bardzo widowiskowa, oferująca niezwykle profesjonalny wygląd i wykończenie. Efekt końcowy jest niezwykle spektakularny i wart jest włożonego wysiłku! Reasumując – double knitting to moim zdaniem połączenie wszystkiego co najgorsze w żakardzie i ryżu, a do tego trzeba cały czas myśleć o wzorze, ale w planach dziewiarskich na rok 2016 mam aż dwa projekty tego typu – czapkę i otulacz dla mnie!

IMGP4002aPo pierwszych rzędach już wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale postanowiłam się nie poddawać – czasu mnóstwo, a ja bardzo chciałam zrobić dla Mojego Mężczyzny coś wyjątkowego.
Trochę dziergałam, trochę nie dziergałam, a termin 18.grudnia zbliżał się nieubłaganie. Na początku grudnia miałam jeszcze nadzieję, że się wyrobię, ale im mniej brakowało do premiery, tym bardziej perspektywa skończenia na czas była bardziej nierealna. Dziergałam dzielnie, aż tu nagle okazało się, że zabraknie mi surowca, a podczas wizyty w e-dziewiarce okazało się, że nie ma na stanie właściwej włóczki we właściwym kolorze, więc w akcie desperacji dzięki podpowiedzi Marioli sięgnęłam po jej cieńszą wersję i podwójną nitkę. Nie miałam czasu czekać. Dobrze, że chociaż to się udało, bo w gotowym szaliku kompletnie nie widać różnicy między dwoma połówkami szala zrobionymi z wykorzystaniem różnych czarnych włóczek.

IMGP4007bDobrze też, że przy okazji pochwalenia się projektem przy okazji spotkania robótkowego online, któraś z uczestniczek podpowiedziała mi, że jej szal po ukończeniu liczył aż 216 centymetrów. Uznałam, że dla mnie to zdecydowanie za dużo i wprowadziłam modyfikacje usuwając kilka elementów pierwotnego wzoru. Później okazało się, że była to jedna z lepszych decyzji, chociaż bałam się, że szal może wyjść za krótki. Jednak na koniec po blokowaniu okazało się, że bardzo się wyciągnął i mierzy 216 centymetrów! Bez modyfikacji miałby zatem ponad 3 metry i chyba nigdy bym go nie skończyła!

IMGP4004aW międzyczasie musiałam uznać swoją porażkę, pomyślałam, że akurat będzie na Święta 🙂 Potem okazało się, że i na ten termin się nie wyrobię, ostatecznie skończyłam go w poświątecznym tygodniu, wyprałam i zblokowałam dla wyrównania oczek, a nitki schowałam w Sylwestra. A zaraz po nowym roku korzystając ze śniegu i mrozu szal doczekał się sesji na jaką zasługiwał, przy okazji był też przebojem na Facebooku i podczas styczniowego spotkania dziewiarek we Wrocławiu 🙂

_MG_9589okDane techniczne:
Wzór: Star Wars Double Knitting Scarf
Druty: 6 mm Knit Pro Cubics
Włóczka: Cashmira, 100% wełna, 2 motki białe i 1 czarny oraz Cashmira Fine, 100% wełna, 2 motki czarne

_MG_9588okOto 10 tygodni mojego życia zamknięte w postaci szala. Wyrazy zachwytu, zazdrości i gratulacje przyjmuję w komentarzach 😀

Może spodoba ci się jeszcze...

14 komentarzy

    1. Noo, muszę przyznać, że wiele razy chciałam ją rzucić w kąt, ale jakoś dotrwałam do końca – pomogło zobowiązanie wobec narzeczonego i zachwyt tym fragmentem, który był już gotowy 🙂

    1. Pracy było naprawdę mnóstwo – pewnie o połowę szybciej by było gdybym zrobiła dwa żakardowe szaliki i po prostu je zszyła, ale dwustronna dzianina warta jest wysiłku.

  1. Yadis, najszczersze gratulacje! Jestem w trakcie dziergania drugiego męskiego szalika. Wiadomo, krótki nie może być, za chudy tez nie. Pierwszy który udziergałam miał 2.20. Dałam radę. Teraz jestem za połową drugiego. Tym bardziej podziwiam Twój szalik! Bo szaliki są takie…dłuuugie…i nie są najbardziej rozrywkową robótką, umówmy się.

    1. Ja jestem chyba nietypową dziewiarką, bo lubię dziergać bezmyślne, nudne robótki. Morze prawych oczek to mój faworyt, zwłaszcza jak robię na okrągło 😉 Tutaj jednak było mnóstwo utrudnień i duży projekt zmienił się dodatkowo w zjadacza każdej ilości wolnego czasu, jaką mogłam mu poświęcić – dziergałam go dłużej niż spory sweter!

  2. Heh, to ja chyba podpowiedziałam, że szal jest długaśny 😉 Mój robiłam na cieńszych drutach (piątkach) i mierzyłam długość przed noszeniem. Teraz, po całej zimie, też mógł się wyciągnąć, musiałabym sprawdzić.
    Ogólnie gratuluję, bo to ciężka robótka była 🙂 Ale efekt jak zawsze spektakularny 🙂

    1. Całkiem prawdopodobne, że to Ty mnie ostrzegłaś 🙂 Tak czy inaczej bardzo ci dziękuję, bo inaczej skończyłabym z 4 metrami szalika, albo coś koło tego 😀 A robótka rzeczywiście ciężka, ale warta włożonego w nią wysiłku… Mój Mężczyzna uwielbia ten szal i wszędzie gdzie się pojawi wzbudza zainteresowanie.

      A co do drutów, to Cubics u mnie to rozmiar lub półtora mniej, więc kwadratowe 6 mm to odpowiednik normalnych drutów 5 mm lub nawet 4.5 mm.

  3. Muszę przyznać ,że ja tyle lat dziergam, szydełkuję ,wyszywam ,majsterkuję to jestem przy tobie mały pikuś .Jestem pod wielkim podziwem zdolna jesteś kobitko i długo nie będę mogła się otrząsnąć i troszkę aż zazdroszczę ,że ja o tej metodzie nie wiedziałam ten szalik będzie mi się śnił po nocach.Brawo i jeszcze raz brawo.

    1. No to nie ma co zazdrościć skoro umiesz dziergać, tylko siadaj do Youtube, znajdź sobie jakiś wzór, który ci odpowiada i do roboty! Tak jak pisałam technika naprawdę nie jest trudna, tylko żmudna, bo na zmianę masz prawe i lewe oczka cały czas jak przy ryżu, a na dodatek musisz pilnować kolorów i wzoru jak przy żakardzie. Długo takie dzierganie trwa, ale jak widać efekt jest w 1000% wart wysiłku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *