Moje Fiber Factor – Blank Slate – sesja gotowego sweterka

Udało mi się skończyć kolejny projekt w moim całorocznym wyzwaniu i jestem z niego bardzo zadowolona. Sweterek Blank Slate od razu stał się moim ulubieńcem. Skończyłam go w piątek i od tego czasu miałam na sobie już dwukrotnie.

IMGP2048

Tematem wyzwania było stworzenie zachwycającego projektu, który obroni się pięknem splotów także w neutralnej wersji kolorystycznej. Biała Karta (bo tak tłumaczy się tytuł wyzwania) miała zostać zapisana czymś pięknym, uniwersalnym i cieszącym oko, jednak spokojnym, stonowanym i eleganckim dzięki zastosowaniu włóczki o delikatnej barwie.

IMGP1969

Co ciekawe projekt ten miał być zrealizowany przeze mnie dopiero w maju i czerwcu, jednak zaczęłam go już w kwietniu, bo musiałam wypróbować nowy nabytek – włóczkę Scilla firmy Mondial. Zachwycona uzyskanym efektem zmieniłam kolejność projektów (chociaż ze względu na opóźnienie z całym wyzwaniem Fiber Factor trudno to zauważyć).

IMGP1992

Wszystko w tym sweterku mi się podoba! To chyba najfajniejszy projekt drutowy, jaki wykonałam dotychczas. Włóczka, jej neutralny kolor oraz specyficzna struktura uwidoczniły prosty wzór dodatkowo podkreślając różnicę pomiędzy gładkim splotem a fakturą.

IMGP1978

Sweterek jest wykonany w całości według mojego autorskiego wzoru. Nie jest to wprawdzie nic odkrywczego – reglan przerabiany od góry w połączeniu ze znanym wzorem pawich oczek, jednak razem sprawia miłe dla oka wrażenie i dobrze się nosi. To bluzeczka idealna na lato – Scilla to włóczka imitująca tasiemkę, wykonana w 100% z bawełny, co daje dobry efekt wizualny i idealnie nadaje się na ciepłe dni.

Blank slate 08

Bardzo cieszę się, że wystarczyło mi włoczki na rękawy 3/4, bo to moja ulubiona długość, a poza tym sweterek aż się o to prosił. Wykończyłam je identycznym wzorem jak tułów sweterka, jednak w węższej wersji wykorzystując 4 narzuty zamiast 6. To zaskakujące, że na cały sweterek zużyłam tylko 4,5 motka włóczki, czyli jakieś 220 gram.

IMGP2039Jestem też zadowolona, że ażurowy wzór ułożył się w ten sposób, że podkreśla biust, a jednocześnie jeden z pasów bez ażurowych dziurek przebiega przez pępek. W sumie to przypadek, ale jestem z tego zrządzenia losu bardzo zadowolona, bo inaczej nie czułabym się w sweterku tak pewnie.

Blank slate 03

Muszę przyznać, że nie obyło się w tym wypadku bez trudności i wpadek – pierwsza to zgubione oczko w reglanie, ponieważ w pewnym momencie drut wysuną mi się z robótki i nie potrafiłam odpowiednio podebrać tego, co spadło. Gdy się zorientowałam było już za późno i dziurka została. Drugi problem jest poważniejszy i całkiem niespodziewany – otóż okazało się, że rękawy dziergam znacznie ciaśniej niż karczek. Różnica jest na tyle duża, że widać ją nawet w ukończonej i zblokowanej robótce. No i jeszcze wykończenie dołu, które musiałam roić dwukrotnie, bo za pierwszym razem za ciasno zamknęłam oczka. Ostatecznie rękawy i dół zamykane są nietypową metodą zszywania par oczek, co daje elastyczny brzeg z delikatnym perełokowaniem.

Blank slate 09

Na koniec mam dla Was jeszcze kilka zbliżeń detali i wzoru – nie ma się co rozpisywać, Blank Slate robi odpowiednie wrażenie zarówno z daleka jak i z bliska.

Blank Slate 10 Blank Slate 12Blank Slate 13 Balnk Slate 11 Blank slate 14Detale techniczne:
Wzór własny – reglan robiony od góry z ażurowo-strukturalnym wykończeniem
Włóczka: Scilla Mondial (taisemkowa), 100% bawełna, 50g/110m, kolor beżowy, zużyłam 4,5 motka
Druty: Addi 4mm na stałej żyłce 80 cm
Wymiary:
Uwagi: Włóczka bardzo przyjemna w pracy i dająca różne rezultaty u różnych dziewiarek – u mnie podczas pracy od razu się zwijała tworząc sznurek, widziałam jednak projekt w którym zachowała swoją tasiemkową strukturę dając całkowicie inny efekt końcowy i znacznie mniej przezroczystą dzianinę. Zaskoczeniem w tym projekcie jest dla mnie fakt, że oczka karczku i rękawa mają kompletnie inna wielkość chociaż dziergałam je na tych samych drutach (zastanawiam się czy magic loop ma z tym coś wspólnego…) – nawet blokowanie nie zniwelowało tej różnicy. Muszę się Wam jeszcze przyznać w sekrecie, że rękawy ciągnęły mi się w nieskończoność… Ale radość po wykończeniu sweterka była ogromna i wynagrodziła trud.

Mam nadzieję, że Wam mój sweterek Blank Slate spodoba się równie mocno jak mi 🙂


Całoroczne inspiracje #33
Dziś w ramach inspiracji projekt sweterka koncepcyjnie zbliżony do mojego – nazywa się on Blank Canwas, co znaczy właściwie to samo co Blank Slate.

8243841021_bc88bde4b8_z

Może spodoba ci się jeszcze...

16 komentarzy

    1. Torebka firmy Caprisa to jeden z moich ulubionych dodatków, zresztą szare obcasy ze zdjęć też uwielbiam, bo chociaż kupowane były osobno, to tworzą świetny komplet. Żałuję jedynie, że torebka nie jest skórzana, ale jest tak piękna i funkcjonalna, że wybaczam jej ten defekt 🙂

  1. Nie dziwię się, że jesteś z niego zadowolona…. Jest przepiękny !!! Super go zaprojektowałaś, kolor bardzo mi się podoba a razem z bucikami i torebką tworzy zgraną całość 🙂
    Ślicznie pozujesz 🙂
    Pozdrawiam

    1. Dziękuję 🙂 Cieszę, że nie tylko mi się podoba. To jednak dowodzi, że zachowałam resztki obiektywizmu, a nie tylko kocham bo moje i zrodzone w bólach 😛

      Jeśli chodzi o sesję, to muszę przyznać, że wyjątkowo dobrze się w jej trakcie bawiliśmy z Moim Mężczyzną, który tym razem wcielił się w fotografa. Sesja była naprawdę ekspresowa, mieliśmy mniej niż pół godziny, a wszystko wyszło świetnie. A co do pozowania, to dobry nastrój bardzo mu sprzyja 🙂 Zresztą polubiłam pozwać odkąd zdjęcia z takich sesji wychodzą fajnie, no i za każdym razem jest coraz lepiej, więc wolę nie myśleć jak będą wyglądać sesje za pół roku czy rok 😀

    1. Włóczkę kupowałam w sklepie e-dziewiarka.pl (większość moich zakupów pochodzi stamtąd, bo mieszkam niedaleko ich stacjonarnego sklepu i dzięki temu nie muszę czekać na przesyłkę, tylko jak czegoś potrzebuję, to idę na spacer).

      Fajne w Scilli jest to, że nie dość że jest ładna, wydajna, ma fajne kolory i strukturę, to jeszcze na dodatek nie jest droga 😉

    1. Sama włoczka jest matowa, jednak po przerobieniu przeze mnie robi się trochę sznurkowata i zyskuje taki niespodziewany efekt. W ogóle jestem z niej bardzo zadowolona i z pewnością do niej wrócę. No i ta wydajność!

    1. Jeśli chodzi o ażur, to generalnie rzecz biorąc by się sprawdził, tylko trzeba byłoby tak rozliczyć oczka, by zostało ich odpowiednio dużo na plisy brzegowe. Wzór można robić zarówno naokoło (na okrągłym drucie tak jak u mnie), jak i tradycyjną techniką (z prawą i lewą stronę robótki).

      Jeśli chodzi natomiast o samo zamykanie oczek, to metoda sprawdza się we wszystkich rodzajach dzianin (jest dość powszechnie stosowana przy skarpetkach).

  2. Super sweterek i świetna interpretacja tematu 🙂 Bardzo dziękuję za udział w moim wyzwaniu w Szufladzie
    Pozdrawiam cieplutko
    Dwie lewe rączki

    1. Dziękuję za potwierdzenie, bo dodając swoją propozycję i widząc jedynie scrapbooking trochę się zawahałam. Stwierdziłam jednak, że jeśli się nie nadaje, to po prostu zostanie usunięty i już 🙂

      Widząc parę dni temu Twoje wyzwanie w Szufladzie i finiszując właśnie ze sweterkiem od razu mi się skojarzyło jedno z drugim i wiedziałam, że będę chciała wziąć udział we wspólnej zabawie!

  3. Bardzo bardzo udany sweterek 🙂
    Prosty a z pazurkiem – takie lubię najbardziej. I włóczka naprawdę ciekawa.
    Odnośnie oczek to u mnie zwykle rękawy są luźniejsze, ale to przez to ze nie umiem zaprzyjaźnić się z magic loopem i o ile korpus robię na okrągło tak rękawy normalnie, a że lewe oczka przerabiam luźniej, więc całość też jest luźniejsza (i bardziej koślawa) 😉
    pozdrawiam

    1. Cieszę się, że sweterek przypadł Ci do gustu 🙂

      Włóczka jest super! Naprawdę wdzięczny materiał do pracy. No i jest bawełniana, więc na lato idealna. Ciekawy mnie bardzo jak będzie się zachowywać po praniu…

      U mnie psuje magic loop, u ciebie jego brak. Robię oba rękawy na raz i ciągłe zmiany włóczki/rękawów/odwracanie drutów itp. powodują, że praca nie idzie gładko, a oczka się ściskają.

      Nie przeszkadza mi to jakoś wybitnie, ale trochę mi szkoda, bo przekreśla to szanse na rozpisanie przepisu na ten sweterek – nikomu nie wyszedłby on tak jak mnie, a z takiej samej ilości oczek rękawy byłyby pewnie o połowę szersze… Szkoda, bo miałam na to wielką ochotę, bo ciuszek uważam za wyjątkowo udany i chętnie wróciłabym jeszcze do niego w innej odsłonie bez mozolnego rozliczania schematów po raz kolejny.

Pozostaw odpowiedź Dwie lewe rączki Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *