Dzierganie i czytanie w czerwcu

Po raz kolejny chwalę się robótkami i lekturami biorąc udział w akcji Maknety dzierganie i czytanie. Oto co czytam i dziergam w czerwcu.

Dzierganie i czytanie w czerwcu

W tym miesiącu na pierwszy plan wychodzi dzierganie. Czytam mniej, bo Kindle przejął aktualnie Mój Mężczyzna, a bez czytnika walkę o mój wolny czas wygrywają druty i szydełko. Mniej też słucham audiobooków, sama w sumie nie wiem dlaczego…

Aktualnie czytam: „Ciekawe czasy” Terry’ego Pratchetta oraz „Piter” Szymuna Wroczka

Aktualnie słucham: „Mistrz i Małgorzata” czytane przez Wiktora Zborowskiego

Aktualnie dziergam: szydełkowa tunika ze złotej nici dla babci na imieniny (projekt najbardziej pilny, musi być gotowy do soboty), sweterek Blank Slate z mojego wyzwania Fiber Factor na marzec i kwiecień (opóźnienie mam takie, że szkoda gadać, ale zostało mi już tylko 30 rzędów rękawów). Do trzeciego projektu dopiero się przymierzam (patrz kłębki) – to moje wyzwanie Fiber Factor na maj i czerwiec związane z żakardami. Chciałabym przynajmniej zacząć pracę nad nim w tym miesiącu, jednak roboty będę przy tym miała co nie miara i na pewno nie skończę punktualnie. Na razie czeka mnie zrobienie próbki i wykroju, a także rozrysowanie i rozliczenie skomplikowanego wzoru, który sobie wymyśliłam. Chcecie wiedzieć co pojawi się na moim sweterku? Uchylić rąbka tajemnicy?

Całoroczne inspiracje #31
Zastanawiałam się co zrobić z nici, które zostaną mi po ażurowej tunice. No i znalazłam tę złotą chustę – nie dość, że wzór jest piękny i prosty, to nawet kolor prawie idealnie się zgadza. Na moją listę „to do” trafia zatem wzór Summer Fields

summerfields

Może spodoba ci się jeszcze...

15 komentarzy

  1. Życzę powodzenia w realizacji tak bogatych planów. wzór chusty bardzo mi się podoba, jeszcze go nie widziałam. A pomysły żakardowe zawsze mnie ciekawią, czekam na pierwszy uchylony rąbek tajemniczego projektu.

    1. Długo myślałam co zrobić z tym żakardem (plan na cłoroczne wyzwanie Fiber Factor mam przecież od stycznia). Miała być kolorowa wstawka, żakardowy pas z ozdobnym wzorem, potem sweter w całości wykonany żakardami, albo niewielki wzór wrabiany, ale to ciągle nie było to… Bardzo zależało mi, żeby potem zrobiony sweter nosić i byłam ciągle niezadowolona z własnych pomysłów.

      Skończyło się zatem na wykroju pożyczonym z mojego ukochanego swetra Gerry Weber oraz wzorze, który uwielbiam czyli pawich piórach. Będę zatem dziergać czarny sweterek o kimonowym kroju z pawiem z przodu. Muszę bardzo uważać, żeby nie okazał się kiczowaty, dlatego tak pilnie projektuję wzór 🙂

  2. Trzymam kciuki za robotkę na imieniny u babci (obys zdążyła). U mnie też walkę o wolne chwile wygrywają szydełko i troszczkę (raczkujące) druty. Sliczna ta chusta. Ale narobiłas mi na nia smaku. Pozdrawiam Beata

    1. Wydziergaj sobie tę chustę na zdrowie 🙂

      Co do bluzki to prawdziwa walka z czasem i jestem z nią na styk – albo zdążę w ostatniej chwili albo nie. Zobaczymy jak to będzie. W najgorszym wypadku babcia od razu dostanie prototyp sweterka Niebo (już w poście wspominałam, że rozpędziłam się z wielkością, ale okazało się, że rozpędziłam się o 10 rozmiarów i na babcię powinien być idealny ;-P) i kilka drobiazgów, a złotą tunikę dodziergam do końca w trakcie pobytu (to szydełkowy wyrób, więc nie będzie potrzeby blokowania i od razu będzie można nosić jak tylko pozszywam co trzeba i pochowam nitki).

  3. Ależ się u Ciebie dzieje! Ja do pewnego momentu też miałam kilka robótek ale od jakiegoś czasu mam tylko jedną i jakoś mi z tym dobrze o dziwo 🙂 Chociaż pokusa czasami bywa. Trzymam kciuki za tunikę dla babci bo to taki fajny prezent. Serdeczności.

    1. Ja bym bardzo chciała mieć jedną robótkę na raz, tym bardziej, że i tak przecież nie dziergam na raz kilku rzeczy (mam tylko jedną parę rąk), a odłożone projekty u mnie mają wielką szansę na zostanie UFOkami i zaleganie w pudle wstydu. Ale niestety co chwilę któraś z włóczek (zwłaszcza tych najnowszych) rzuca się na mnie z półki.
      I cóż ja mam biedna począć?

    1. No tak, przy wyszywaniu się nie da 🙂

      Przy drutach potrafię czytać i dziergać pod warunkiem, że nie przerabiam wzoru (wtedy muszę się skupiać, liczyć oczka i patrzeć na schemat), niestety na szydełku tak się nie da (albo przynajmniej ja nie potrafię), więc zwolniłam tempo książkowe, odkąd większość mojego czasu zajmuje tunika.

      Muszę się przyznać, że i przy szydełku i przy drutach często coś oglądam – na ten moment 3 seriale: najnowsze odcinki „Gry o tron”, drugi sezon „Wikingów” oraz najnowszy sezon „Mentalisty” 🙂

  4. Trzymam kciuki za szybką realizację zamierzonych projektów. Podziwiam ilość rozpoczętych robótek, sama staram się ograniczyć do jednej. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *