Wiosenne przemeblowanie + pomysły na pracownię

Wiosna to dla mnie zawsze czas zmian, porządkowania i moment kiedy budzę się z zimowego odrętwienia pełna nowych pomysłów i chęci do działania. Niech no tylko przyświeci słońce, a mi znów chce się chcieć

collage przemeblowanie

W tym roku nie będziemy się przeprowadzać, więc trzeba było w inny sposób zmienić otoczenie. Tym bardziej, że poprzedni układ sypialniano-salonowy jak się okazało z czasem był całkiem ładny, ale w ogólnym rozrachunku miał sporo wad. Przede wszystkim oddzielał mnie i Mojego Mężczyznę, bo dwa biurka były umiejscowione w dwóch różnych pomieszczeniach, z czego jedno było wspólne, a drugie moje, przeznaczone głównie do szycia. To jak było do niedawna widać w poście Moje miejsce do dziergania

Miejsce do dziergania

Teraz oba biurka są w jednym pokoju,po obu jego stronach i każde z nas zyskało swoją, odrębną przestrzeń. Natomiast regał, który zajmował spory fragment salonu wyniósł się do sypialni i fajnie się tam komponuje dając wrażenie większej przestrzeni (jest wprawdzie większy niż biurko, jednak niemal o połowę węższy, a równo poukładane książki dają wrażenie ładu) i łagodząc szalony pomarańcz odziedziczony po poprzednich lokatorach.

Przeniesienie dwóch czy trzech mebli i niewielkie zmiany aranżacyjne zajęły nam sporą część weekendu – w środku całego zamieszania z tym związanego nasza kuchnia wyglądała jak w środku przeprowadzki i utwierdziła mnie w przekonaniu, że absolutnie nie chcę się ruszać stąd gdzie jestem 🙂

10299500_826023007425561_746865100_n

Dzięki temu, że nowe biurko jest potężne jest to dla mnie wygodne miejsce pracy i odpoczynku – suchościeralna tablica służy sprawom branżowym, natomiast korkowa powieszona została z myślą o stworzeniu tablicy inspiracji dla różnych moich projektów i pojawi się na niej to, co mi się spodoba. Zawsze marzyłam o takim elemencie wystroju i wreszcie się doczekałam!

zdjęcie(1)

No i na koniec niespodziewany bonus – dzięki zmianie ustawienia pojawiła się szansa na w miarę bezproblemowe pomalowanie salonu i pozbycie się sraczko-buraczkowego koloru ścian, który także zafundowali sobie poprzedni lokatorzy.

Was też tak bierze na wiosnę, że chce się Wam nowości i odmiany, czy to tylko ja tak?


Całoroczna inspiracja #27
Gdy kiedyś spotkam dżina w magicznej lampie proszę go o pracownię handmade z prawdziwego zdarzenia. W osobnym pokoju, razem z gralnią dla Mojego Mężczyzny, bo nie lubię siedzieć sama. Zatem oto życzenia dla jakiegoś bezrobotnego dżina – żeby nie było, że jestem zachłanna, to może sobie wybrać pomiędzy wersją mini, optimum i max 😛

Wersja mini – mało miejsca, ale wykorzystanego z sensem (Fot 1, Fot 2)

craftroom01

craftroom02

Wersja optimum – taka w sam raz, sporo miejsca i rozsądne gabaryty (Fot 1, Fot 2, Fot 3) craftroom04

craftroom05

craftroom06

No i na koniec na bogato – gdyby jednak ten znudzony dżin nie miał co robić z pieniędzmi i/lub magiczną energią (Fot 1, Fot 2)

craftroom08craftroom07

Która z powyższych propozycji najbardziej przypadła Wam do gustu?
PS. Zwróciłyście uwagę, że wszystkie te propozycje są białe, minimalistyczne i geometryczne? Ja uświadomiłam to sobie dopiero jak zestawiłam je razem 🙂

Może spodoba ci się jeszcze...

4 komentarze

    1. No ja właśnie też dałam się zaczarować pierwszej fotografii, chociaż na moje potrzeby pewnie byłoby tam za mało miejsca… Ale za to jak uroczo i stylowo!

      Poza tym moimi faworytami są podwójny pokój z ostatniego zdjęcia oraz środkowe zdjęcie z wersji optimum pod warunkiem zabudowania części regału szafkami.

      Ech, chciałoby się…

  1. Zdecydowanie pierwsza wersja mini, ma swoj charakter i nie jest taka „biurowa”. Mysle, ze majac Dzina do dyspozycji moglabys troche pokombinowac zeby ta wersje mini troszke powiekszyc…hahahahah

    1. W miniaturowej pracowni najbardziej mnie urzekło siedzisko obok biurka – od razu sobie wyobraziłam siebie w milionie różnych póz jak się tam układam do dziergania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *